Google+ Followers

sobota, 26 października 2013

Pachnący dom.

Jesień to taki czas kiedy spędzam więcej czasu w domu niż latem. W takie jesienne, nostalgiczne wieczory zapalam świeczkę pod moim kominkiem i  napawam się wonią która roztacza się po całym pokoju. W taki sposób ładuję swoje akumulatory.
Lubię gdy w moim mieszkanku pachnie.
  W zależności od nastroju może być zapach relaksujący ( lawenda) , rozgrzewający ( cynamon), lubię również zapachy "świąteczne" które przywołują cudowne wspomnienia z dzieciństwa.

Do moich zbiorów dołączyły dwa nowe zapachy lawenda i białe kwiaty. Na pierwszy ogień poszły białe kwiaty. Zapach bardzo przyjemny ale gdy damy go za dużo robi się mdły i może spowodować ból głowy.








Świąteczne olejki zapachowe








 Pachnąca szafa oferuje nam liczną gamę olejków zapachowych.


Moje olejki kupiłam w Rossmannie za 3,99 w promocji ,a stała ich cena to 5,99. Kosztują tyle samo co słynne woski Yankee Candle ale starczą na znacznie dłużej i również można je ze sobą mieszać tworząc swoje kompozycje zapachowe.

Macie swoje ulubione olejki zapachowe?
Pozdrawiam :)








8 komentarzy:

  1. przypomniało mi się jak jeszcze mieszkałam sama i codziennie fundowałam sobie relaksik przy takich wspaniałościach ;)
    Pozdrawiamy ! ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też kupuję takie w Rossmanie :-) Sama także lubię jak w domu ładnie pachnie, no i te jesienne, zimowe długie wieczory przy świeczuszkach :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też lubię jak w domu ładnie pachnie. a te olejki muszę wypróbować... Buziaczki kochana

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wprost uwielbiam :)
    Zimą akie zapach to podstawa.
    Najbardziej lubię kwiatowe i wanilię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię wanilię. zapomniałam o niej wspomnieć w poście :)

      Usuń
  5. u moich rodziców często są kadzidełka, ale ja u sieie nie praktykuję takich rzczy.
    świeczki owszem, ale bezzapachowe na romantyczne wieczory z mężem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja uwielbiam wanilię, kiedyś preferowałam kominki aromatyczne i właśnie różne zapachy, od sosny po cedr i różne mieszanki (kiedyś firma Femi, miała ekstra rzeczy w tym klimacie, naturalne i ekologiczne choć drogie), i chętnie bym do tego wróciła ale nie wiem czy dla dzieci to jest do końca dobre i jakoś tak leży w szufladzie zapomniane :), z tego powodu unikam też świeczek zapachowych. Mam latarenki ze zwykłymi świeczuszkami :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń