Google+ Followers

piątek, 17 stycznia 2014

Co cieszy moje oczy???

Cieszy je widok jedzącego dziecka.
Dziecka które je z chęcią i apetytem.
Niestety taki widok nie jest zbyt częsty.
Maja to straszny NIEJADEK.

 śniadako : 3/4 avocado, 1/2 kromki chleba z masełkiem, 1 plasterek krakowskiej, kubek bawarki
wszystko zjedzone :)





 obiad : 1 naleśnik ze szpinakiem i serem feta
zjedzony :)

podczas zabawy podjada prażony słonecznik :)

podwieczorek : bomba kaloryczna
znając życie zje kawałeczek i zliże lukier :)


Może macie jakieś sposoby na niejadka ??

7 komentarzy:

  1. Pięknie wyglądaja te nalesniki !!! Chyba sama takie wyczaruje ...
    Larisa je bardzo chetnie ale tylko piers niestety wiec prawie ten sam problem . :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A u nas odwrotnie.
    Chowamy przed Alą jedzenie i sami jemy potajemnie. Zjadłaby wszystko i w każdej ilości.
    Dzisiaj np poprosiła mnie o sałatę. Powiedziałam, że nie mamy na co ona, że "babcia dole ma, zrób Ali"
    Zamiast słodyczy podtykam jej suszoną żurawinę a ona delektuje się, że mniam mniam cucu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak zle i tak nie dobrze.
    Zamiast słodyczy dałam jej suszone śliwki ale nie przeszło :). Maja w ogóle mało je owoców i warzyw.

    OdpowiedzUsuń
  4. hehe moja Jula tak samo zjada pączki i inne drożdżóweczki - jeden kęs, zlizuje lukier i oddaje tacie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rad nie mam ale tak kolorowe dania cieszą oczy i myślę, ze baaaardzo zachęcają do jedzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie smakowitości... Dania kolorowe to najlepsze co może być dla dzieci. Ściskam kochana

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam szpinak pod każdą postacią . Właśnie się zastanawiam nad odmrożeniem paczuszki :))) narobiłaś mi smaku.

    OdpowiedzUsuń