Google+ Followers

poniedziałek, 10 marca 2014

Wiosenny przypływ energii.

Ten przypływ energii to oczywiście zaobserwowałam u Mai.
Od kilku dni rozpiera ją wręcz energia.
Wszędzie jej pełno i jej zabawek, nawet w pralce kilka się dziś wyprało.
Ale nie zawsze jest tak wesoło, potrafi też dać matce w kość i to porządnie.
Wczoraj tak ją nosiło że wpadła na wiklinowy kosz i zdarła pół buzki.
I choć tupnie czasem nogą, choć stroi te swoje fochy kocham ją nad życie.


Biorąc przykład z Kasi postanowiłam wybrać się z Majcią na ciacho, spożytkować tego powera.
Rano po śniadanku spakowałyśmy tobołek i ruszyłyśmy w "świat".
Była wycieczka autobusem, rurka z bitą śmietaną, spacer w promieniach słońca, plac zabaw, frytki i shake.
Przy okazji odwiedziłyśmy SH i na ukojenie skołatanych nerwów matka kupiła sobie sweter za 3 zł i torebkę.
 Do koszyka wpadło jeszcze kilka rzeczy ale o tym innym razem.


Atrakcji sporo jak na jeden dzień, łudziłam się że Maja utnie sobie drzemkę ale nie ma tak dobrze. Jest już 18 a ona gania po domu jak tajfun. Normalnie mam w domu ROBOKOPA zasilanego energią słoneczną.











pachnące cudo z Empiku 

Czy wasze dzieci też tak mają??




 


12 komentarzy:

  1. zdecydowanie, od jakiegoś czasu widzę u Em przypływ energii. biega jak szalona po domu, nie męczy jej godzinny spacer na nogach jak miało to miejsce zimą.
    korzystamy z pogody i wychodzimy na całe popołudnie. gdzie nas dziś nie było :)
    ostatecznie wylądowałyśmy w Tesco, Em dostała kalosze, a ja jeansy, pierwsze kupione od rany chyba 4 roku studiów... To już jakieś 6 lat...

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana przy takim ROBOKOPIE to i ty po części musisz nim być aby nadążyć za córką :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świętna stylizacja Majki!Ale Twoja torebka i buty również mi się bardzo podobają!
    Jeszcze wiecej energii wam życzę kochana, buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wystawiaj na słońce! :) jak to jest, że tylko dzieci odczuwają ten przypływ energii? My dorośli też byśmy chcieli!

    OdpowiedzUsuń
  5. u nas też słońce daje mega dużo energii, oczywiście mi nie tak dużo jak mojemu smykowi. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To słoneczko ma chyba jakiś magiczny tajnik :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiosna tak na nią wpływa! Moja Amelka ostatnio zachowuje się jak diabeł wcielony, dosłownie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba Amelkę skropić wodą święconą :)
      A tak poważnie to dzieci po zimie muszą chyba odreagować dlatego są takie nadpobudliwe.

      Usuń
    2. Nadpobudliwość nadpobudliwością. Ale ona nie raz ewidentnie przesadza :P

      Usuń
  8. Nominowałam Cię do Liebster Award :)
    Zapraszam:
    http://alinadobrawa.blogspot.com/2014/03/liebster-award-nominacja-v-vi-vii-viii.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje pierwsze zaproszenie:)
      Bardzo dziękuję gdy tylko znajdę chwilę czasu odpowiem na pytania.

      Usuń
  9. Buba też nie raz nas przebija energetycznie

    OdpowiedzUsuń